Wpływ doświadczenia porodu na tworzenie więzi z dzieckiem

Baby with dadWPŁYW DOŚWIADCZENIA PORODU NA TWORZENIE WIĘZI Z DZIECKIEM

Tworzenie więzi to proces kształtowania się wzajemnej bliskości emocjonalnej i psychicznej pomiędzy rodzicami (lub głównymi opiekunami) a dzieckiem. Stworzenie bezpiecznej więzi z rodzicami (a w pierwszym okresie życia zwłaszcza z mamą) jest kluczowe dla prawidłowego rozwoju społecznego malucha. Więź dziecka z rodzicami jest wzorem do nawiązywania relacji z innymi ludźmi w przyszłości, ponadto pomaga rozwijać poczucie bezpieczeństwa i pozytywną samoocenę.

Większość noworodków jest od razu gotowa do nawiązywania więzi. Duża część rodziców, zwłaszcza matek rozpoczyna tworzenie więzi z dzieckiem jeszcze w okresie prenatalnym. Niektóre osoby już kilka minut po porodzie deklarują silne przywiązanie, inne potrzebują nieco więcej czasu. Warto sobie uświadomić, że to proces długoterminowy. Często jest „ skutkiem ubocznym” codziennej opieki nad dzieckiem, który dzieje się równolegle. Wiele osób może w ogóle nie zdawać sobie z niego sprawy do czasu, gdy niemowlę np. uśmiechnie się na ich widok.

BIOLOGICZNY I EMOCJONALNY ASPEKT TWORZENIA SIĘ WIĘZI

Obecnie dużo mówi się o stylach przywiązania i o tym, co zrobić, aby nawiązać bezpieczną relacje z maluchem. Wiele miejsca poświęca korzyściom wynikającym z karmienia piersią, noszenia, tulenia i szeroko pojętej bliskości. Rzadko jednak mówi się o tym, że doświadczenia okołoporodowe mogą mieć kluczowe znaczenie dla procesu tworzenia się więzi – zarówno ze strony biologicznej, jaki i emocjonalnej.

Poród naturalny sterowany jest hormonami . Zdrowy, donoszony, nie będący pod wpływem środków farmakologicznych noworodek jest w stanie czuwania przez 45-60 minut po urodzeniu. Maleństwo widzi, słyszy, odwraca głowę w stronę znajomego głosu i porusza się w rytm głosu matki. Matki i ojcowie, którzy mają możliwość interakcji ze swoim nowonarodzonym dzieckiem z reguły szybko nawiązują więź. Sprzyjają temu: kontakt skóra do skóry, kontakt wzrokowy i karmienie piersią, które dodatkowo stymulują uwalnianie oksytocyny. Oksytocyna to tzw. hormon miłości, który wyzwala poczucie więzi i odpowiada za potrzebę bliskości. Poród aktywnie kierowany, zmedykalizowany a tym bardziej cesarskie cięcie zakłócają równowagę hormonalną, przez co te naturalne procesy mogą zostać zaburzone.

Druga strona to problemy natury emocjonalnej. Kobiety, które mają za sobą trudny, bolesny, a nierzadko także traumatyczny poród, często są tak skoncentrowane na sobie, swoich przeżyciach i trudnych emocjach, że nie potrafią skupić się na opiece nad dzieckiem. Bywa, że matka wini noworodka za swoje traumatyczne doświadczenia, a ponieważ czuje wyrzuty sumienia z powodu swoich negatywnych emocji często w ogóle je wyłącza. Lepiej nie czuć nic, niż mierzyć się codziennie z tak intensywnymi uczuciami. Opiekując się dzieckiem matka może działać „jak na autopilocie”: zmieniać pieluchy, karmić, przebierać, nosić . Robią to jednak w poczuciu odrealnienia i wyobcowania. Poczucie obcości może pogłębiać fakt, że w wyniku różnych interwencji medycznych, a zwłaszcza cięcia cesarskiego, dziecko i matka często są rozdzielani, przynajmniej w pierwszych godzinach. Nie ma miejsca na kontakt skóra do skóry, który powoduje wyrzut więziotwórczej oksytocyny, nie ma pierwszego karmienia piersią.

Niektóre kobiety czują się okradzione z tych pierwszych doświadczeń, czasem wręcz wydaje się im się, że w ogóle nie urodziły swojego dziecka. Istnieje pewna zasada, którą umownie można nazwać „prawem ciągłości” – gdy kobieta rodzi swoje dziecko i obcuje z nim w chwilach tuż po narodzinach przez zapach noworodka, jego widok, bliskość pobudzana jest produkcja hormonów takich jak endorfiny i oksytocyna. Kobieta doświadcza stanu naturalnego odurzenia, jej mózg jest dosłownie zalewany hormonalnym koktajlem miłości, radości i przywiązania. Jednak „prawo ciągłości” działa również w drugą stronę: gdy ciągłość doświadczeń ciąża – narodziny – dziecko nie jest zachowana a matka nie może obcować ze swoim dzieckiem, na płaszczyźnie biologicznej włączony zostaje program „żałoba” – skoro nie mogę wąchać, dotykać, karmić mojego dziecka, skoro nie ma go przy mnie, oznacza to, że nie przeżyło ono porodu. Produkcja mleka opóźnia się, endorfiny i oksytocyna nie mają szansy na działanie i tworzenie hormonalnej podstawy przywiązania się matki i dziecka.

Ponadto w wyniku trudnego, bolesnego porodu mama może bardzo długo dochodzić do siebie. Ból uniemożliwia normalne funkcjonowanie i opiekę nad dzieckiem a co za tym idzie odbiera także radość z tym związaną.

JAK MOŻNA SOBIE POMÓC?

Nawiązywanie więzi przebiega o wiele łatwiej, jeśli świeżo upieczona mama ma wokół siebie wspierające osoby, które pomagają jej rozwijać zaufanie do swoich umiejętności wychowawczych i sprawiają, że czuje się kompetentna. To jeden z powodów dla których zaleca się system rooming in w szpitalu. Mama od pierwszych chwil zajmuje się dzieckiem, ma jednak w zasięgu specjalistów, którzy zapewniają jej wsparcie informacyjne w stresujących sytuacjach.

Dobrze, aby młoda mama jak najwięcej czasu starałam się dotykać i przytulać dziecko, najlepiej w kontakcie skóra do skóry. Kangurowanie sprzyja wydzielaniu oksytocyny, pomaga w karmieniu piersią, jeśli są problemy z wypływem mleka i pozwala „nadrobić” stracone po porodzie chwile.

Oczywiście złe doświadczenia okołoporodowe nie przekreślają szansy na zbudowanie udanej więzi między matką a dzieckiem. Może to jednak wymagać więcej wysiłku. Kluczowe jest tu wsparcie rodziny, nierzadko także specjalisty. To ważne, aby dać sobie przyzwolenie na odczuwanie emocji, także tych negatywnych. Twoje odczucia nie oznaczają, że jesteś złą matką. To znaczy jedynie, że spotkało cię coś złego. Nie pozwól, aby jedno doświadczenie rzutowało na Twoje przyszłe życie i relacje z najbliższymi.

UWAGA REDAKTORSKA:
Artykuł ten ma na celu pokazanie dlaczego warto walczyć o dobry, nie traumatyzujący poród. Pokazano tu, że poród naturalny UŁATWIA pierwszy kontakt z dzieckiem, co oznacza tyle, że kobiety po cesarskim cięciu muszą włożyć w to więcej starań i wysiłku (statystycznie). Poród to proces hormonalny, który daje podstawy do szybkiego i łatwego tworzenia się więzi, cc pozbawia i matkę i dziecko tej podstawy – to nie jest piętnujące, raczej należy patrzeć na kobiety po cesarskim cięciu z jeszcze większym szacunkiem, że mimo tej kolejnej trudności (oprócz rany na brzuchu) tak wspaniale dają sobie radę!
Opisane wyżej procesy fizjologiczne ułatwiające tworzenie się więzi mają szansę zaistnieć jedynie przy DOBRYM PORODZIE – oznacza to, że jest to kolejny powód do tego, aby zwrócić uwagę na ciężkie historie porodowe, które przedstawiamy na tej stronie i kolejny argument za tym, aby dołożyć starań do tego by kobietom rodziły się lepiej.

 Źródła:

http://kidshealth.org/parent/pregnancy_newborn/communicating/bonding.html

Sheila Kitzinger Kryzys Narodzin

Autor: Ewa Krogulska

Podaj dalej!Pin on Pinterest0Share on Facebook10Share on Tumblr0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Share on Google+0