Komentarz Ireny Chołuj

Komentarz Ireny Chołuj

Z wielkim zainteresowaniem czytałam Raport dotyczący „Przestrzegania prawa kobiet rodzących w Polsce”
opracowany w czerwcu 2015 r. przez Akcję Społeczną Lepszy Poród, raport zapisany aż na 150 stronach. Przeprowadzono w nim analizę sytuacji kobiet rodzących w polskich szpitalach.
Akcję tę zorganizowały, przeprowadziły, zanalizowały i opracowały kobiety dla kobiet w tym dla kobiet położnych, kobiet lekarek. Odczułam, że one chcą, byśmy umacniały się wzajemnie.
Pokazują, że trzeba spróbować zamienić chęć wypierania z pamięci trudnych, często traumatycznych wspomnień i przemieniać je na lepszą rzeczywistość przeżywania kolejnych porodów w godności, lepszą jakość przeżywania tego czasu ważnego w ich życiu, ważnego startu w nowe życie ich dzieci, w życie poza łono matki.
W Raporcie zamieszczono internetowy kwestionariusz, który wypełniło aż 6538 kobiet! 4 tysiące z nich urodziło swoje dzieci od 10.2012, czyli w czasie, gdy w Polsce obowiązywały już Standardy Opieki Okołoporodowej. Jest tam dużo dobrych dla kobiet decyzji ministerialnych dotyczących m.in. potrzeby czytelnego dla kobiet (a nie: „bo tak trzeba”) uzasadniania wszystkich działań medycznych w porodzie przebiegającym fizjologicznie i potrzeby uzyskania ich świadomej zgody na te interwencje, prawa do informacji, wyboru pozycji kobiety podczas całego porodu, także w momencie rodzenia się ciała dziecka na zewnątrz. Dotyczy również możliwości wyboru osób do opieki perinatalnej – lekarza lub położną, dotyczy wyboru szpitala, Domu Narodzin lub własnego domu na miejsce porodu. Zawsze, kiedy znamy tylko jedną opcję, to jej wybór dokonany jest w zniewoleniu jednostronną informacją.
Autorki Raportu słusznie przypominają obowiązujące „zapisy Konstytucji RP, ustawy o prawach pacjenta, prawa człowieka, Karta Praw Pacjenta, Europejska Karta Praw Pacjenta. Wszystkie powyższe akty gwarantują kobietom rodzącym szereg praw i wolności, które powinny być respektowane przez personel udzielający świadczeń medycznych” (str.6) oraz przypominają o prawach rodzących kobiet do informacji oraz odmowy świadczenia medycznego bądź interwencji medycznej.
Akcja Lepszy Poród zaczęła się od zbierania podpisów pod petycją „STOP łamaniu prawa na porodówkach”.
Setki kobiet wysyłały „kartki” z opisem własnych doświadczeń i odczuć związanych z narodzinami ich dzieci. Większa część z nich dotyczyła nieprzestrzegania prawa i bezdusznego zachowania personelu medycznego
(szczególnie str.4 w/w Raportu)! Przyznaję, że nie byłam w stanie spokojnie analizować tych danych statystycznych.
Uważne ich czytanie i własna analiza zajęły mi kilka dni (z koniecznymi przerwami)!
Byłam wstrząśnięta, zdenerwowana i zawstydzona: przecież ta ocena dotyczyła pracy lekarzy i położnych – moich koleżanek w jednym z najpiękniejszych zawodów, zawodu, w którym można być matką dla matek. Tak postrzegam moje podstawowe zadanie zawodowe w pracy na rzecz rodzących. Dlaczego właśnie tak? Bo matka współodczuwa, przytuli, wspiera swoje dziecko. Trwa przy nim w trudnych dla niego okresach życia …
Jestem przekonana, że powyższy Raport powinni przeczytać wszyscy pracujący na rzecz rodzących. Dotyczy on bowiem odczuć kobiet rodzących oraz ich oceny wszystkich osób, które powinny zapewniać im bezpieczeństwo i pomoc w czasie porodu, w czasie rodzenia się dzieci.
Dla kobiet narodziny dziecka mogą być radosnym, dobrym przeżywaniem lub koszmarem we wspomnieniach, mogą być umocnieniem ich kobiecości lub przyczyną przekonania o własnej niemocy, małej wartości, czasem wywołują niezasadne poczucie bezwzględnej winy za niepowodzenia porodowe. To w dużym stopniu zależy od nich samych i w znacznym stopniu zależy od „pomocników i opiekunów porodowych”, czyli od lekarzy i położnych.
Z omawianego Raportu wynika, że kobiety coraz wyraźniej upominają się o swoje prawa m.in. do wolności własnych wyborów dotyczących ich zdrowia również w okresie okołoporodowym.
Widzę potrzebę ubogacania kobiet w rzetelną wiedzę nie tylko o fizjologii funkcji ich organizmów w godzinach rodzenia ale również o celach i możliwych skutkach działania różnych sposobów interwencji medycznych. Trzeba przeanalizować treści wykładów w wielu szkołach rodzenia, bo w wielu z nich przygotowuje się kobiety, jak być grzeczną pacjentką, a niekoniecznie świadomą skutków zgody lub odmowy wykonania działań medycznych zleconych przez lekarzy.
Nauczycielem fizjologii rodzenia powinna być specjalistka porodu naturalnego, położna z doświadczeniem przyjmowania porodów w pełni naturalnych. Jest nas coraz więcej. Zrzeszyłyśmy się w stowarzyszeniu Niezależna Inicjatywa Rodziców i Położnych Dobrze urodzeni. Tam nas znajdziecie.

Niezależna położna, Irena Chołuj

P.s. Proponuję też zajrzeć do wywiadu ze mną na str. www.siostraania.pl

Podaj dalej!Pin on Pinterest0Share on Facebook89Share on Tumblr0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Share on Google+0

ABOUT AUTHOR

Anna Prucnal